Prowadzi nas po najbardziej urokliwych miejscach środkowej Dalmacji, będąc jednocześnie trasą o charakterze rekreacyjnym, a więc dużą ilością postojów na kąpiel, zwiedzanie, odpoczywanie. Jest zaplanowana tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
W miesiącach letnich będzie dużo postojów w zatoczkach na kąpiel i nurkowania z maską, nie zabraknie zwiedzania zabytkowych miasteczek jak Šibenik, Skradin czy Primošten, wielbicieli uroków przyrody z pewnością zachwycą Kornaty oraz Wodospady Krka, tym co poszukują nocnych wrażeń może przypaść do gustu Biograd, Primošten lub Vodice.
Pierwszy dzień mija nam pod znakiem organizacyjnym. Po dotarciu wszystkich członków załogi na miejsce następuje zaokrętowanie i przydzielenie każdemu miejsca na jachcie. Następnie dokonujemy zaprowiantowania w miejscowym markecie. Po zakończeniu spraw organizacyjnych udajemy się do konoby (miejscowe bary), na małą imprezę integracyjną. Jeżeli zmęczenie nie doskwiera, a pora jeszcze wczesna to można wybrać się na spacer wieczorny i zasmakować uroków życia nocnego.
Nieopodal Vodic znajduje się ujście rzeki Krka do morza, stanowi ono również bramę do portu Šibenik. Płynąc w górę rzeki mijamy fort na wodzie, bunkry dla małych okrętów, farmy muli, majestatyczne mosty, oraz strome skały wyżłobione przez prąd rzeczny.
Trzy godziny później docieramy do starego portu Skradin. Stąd statkiem udajemy się do Parku Narodowego Krka, aby podziwiać przepiękne wodospady kaskadowe. Niezwykłą atrakcją jest możliwość kąpieli w wyznaczonym miejscu, w bezpośredniej bliskości głównego wodospadu. Park oferuje kilka dodatkowych atrakcji, m.in. ścieżka tematyczna poświęcona wykorzystywaniu siły prądu rzecznego przez człowieka. Można podziwiać też pozostałości najstarszej elektrowni wodnej w Europie.
Po powrocie z Parku warto pospacerować po Skradinie, nazywanym miasteczkiem zakochanych. W okolicy portu znajduje się wiele dobrych restauracji, wieczorem warto wstąpić do konoby (miejscowa tawerna), aby spróbować miejscowych przysmaków w postaci wina, rakiji, serów lub szynki dojrzewającej Pršut. Na wytrwałych czeka tawerna w miejscowej marinie, gdzie często można posłuchać muzyki granej na żywo.
We wtorek rano opuszczamy Skradin płynąc w dół rzeki, aby zwiedzić piękny Šibenik. Miasto zachwyca niezwykłym położeniem na wzgórzu, warto wybrać się na spacer do twierdzy górującej nad miastem, aby zobaczyć niezwykłą panoramę. Najważniejszym zabytkiem Šibenika jest zabytkowy kościół św. Jakuba, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO za względu na unikalną konstrukcję, nie wykorzystującej zaprawy spajającej.
Po spacerze wypływamy z rzeki Krka i płyniemy na południe, w zależności od warunków atmosferycznych i dostępności w pocie, noc spędzimy w starym miasteczku Primošten, które słynie z wyjątkowych win i od niedawna również okoliczne winnice zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Środa upłynie nam pod znakiem relaksu i odpoczynku, udamy się na wyspy Archipelagu Šibenickiego, gdzie zobaczymy prawdziwe życie wyspiarzy, wolne, bezstresowe, tego dnia nie będziemy się nigdzie śpieszyć, żeby coś zobaczyć lub zwiedzić.
Każdy będzie miał dużo czasu aby zasmakować kąpieli słonecznej lub wodnej, pospacerować, skosztować wyspiarskiej kuchni, lub poszukać muli na kolację.
W czwartek udamy się do słynnego Parku Kornati, który tworzy grupa wysp, stanowiąc prawdziwy labirynt morza i kamieni. Jest on zarazem najbardziej zagęszczonym archipelagiem na Morzu Śródziemnym, znany w głównej mierze dzięki swojemu niezwykłemu ukształtowaniu powierzchni.
Archipelag nigdy nie był zaludniony na większą skalę. Za czasów rzymskich swoje wille mieli tu bogaci mieszkańcy dzisiejszego Zadaru, w średniowieczu obszar dzielili między siebie rybacy i pasterze z Murteru i z portu Sali na Dugim Otoku. Do dni dzisiejszych jest to teren prywatny, należący do potomków owych pasterzy i rybaków. Współcześnie zajmują się głównie turystyką, goszcząc żeglarzy w swych restauracjach, gdzie można zjeść zawsze świeże ryby złowione przez miejscowych rybaków.
Archipelag odróżnia się tym, że jest odseparowany od cywilizacji, nie ma tu bieżącej wody, prądu, a zasięg telefonii komórkowej można znaleźć tylko w nielicznych miejscach. Dodatkową atrakcją są dzikie owce żyjące na wyspach oraz bogate życie podwodne. Od strony otwartego morza, można podziwiać niezwykle uformowane klify.
Noc spędzimy w jednym z porcików restauracyjnych, lub na kotwicy w jednej z zatok.
W piątek opuścimy Kornaty i będziemy się kierować powoli do portu w którym zakończymy rejs. Po drodze zatrzymamy się na kąpiel, złapiemy ostatnie promienie słońca, aby nabrać sił na wieczór pożegnalny.
W zależności od preferencji załogi spędzimy wieczór w konobie lub barze na wspólnej kolacji pożegnalnej, dla wytrwałych będzie okazja, aby ostatni raz zakosztować życia nocnego w śródziemnomorskim stylu.
W zależności od warunków pogodowych, preferencji kapitana i załogi, miejsca w portach itp., trasa może ulec nieznacznej zmianie.