Ciekawa i różnorodna trasa, realizowana przez nas w okresie 10 lub 11 dniowym. Nie zabraknie tu czasu na żeglowanie, a jak zmniejszą się dystanse po dopłynięciu na Cyklady, zwiększy się ilość czasu zwiedzanie greckich wysp.
Na swojej trasie spotkamy najciekawsze miejsca Cyklad, słynne Mykonos z "grecką Wenecją" i charakterystycznymi wiatrakami, a także z pobliskim, starożytnym Delos, Naxos z jego bogatą i tajemniczą historią czy też Siros, które chlubi się "stolicą Cyklad" na czele z głównym portem Ermopoulis.
Trasa idealna dla tych, którzy chcieliby zobaczyć coś znanego i ciekawego, ale jednocześnie nie lubią gwaru turystów i chętnie poznają lokalny koloryt.
Podczas rejsu nie zamierzamy żeglować w nocy, chyba "siły wyższe" zadecydują inaczej ;)
Rejs rozpoczynamy w Atenach, po zgromadzeniu się wszystkich uczestników następuje przydzielenie miejsc i funkcji na jachcie. Po załatwieniu spraw organizacyjnych, zabieramy się za zakupy potrzebne na rejs. Wieczorem jak czas pozwoli urządzamy małą integrację na jachcie lub w jednej z okolicznych knajpek.
Marinę opuszczamy skoro świt i po minięciu przylądka Saunio kierujemy się na północny wschód, na najbliższą wyspę Cyklad. Kea jest spokojnym miejscem z dwoma kameralnymi portami, Korissia i Vourkari. Wybierzemy jeden z nich i jak czas pozwoli to udamy się do centrum wyspy, aby zobaczyć stolicę - Chorę (Xopa).
Nasz szlak poprowadzi nas dalej na wschód, do stolicy Cyklad - Ermopoulis, dużego portu i największego miasta na archipelagu, z wieloma zabytkami i atrakcyjnym życiem nocnym. Na miejscu warto spróbować lokalnych kiełbasek, produkowanych tylko na wyspie Syros. Rano koniecznie trzeba odwiedzić lokalny targ obfitujący w miejscowe produkty, z których słynie grecka kuchnia.
Kolejnym punktem naszej wyprawy będzie wyspa Tinos. Jest to religijne centrum Grecji w którym wyznawany jest kult maryjny i znajduje się tu cudowna ikona dziewicy. Warto wybrać się trasą pielgrzymów, aby zobaczyć to miejsce (zaledwie 800 metrów od portu) i lepiej zrozumieć grecką mentalność. Wyspa słynie głównie z zabytkowych cerkwi i kapliczek, których jest około 800, a także z gołębników, gdyż mieszkańcy wyspy znani są z ich hodowli.
Z Tinos pożeglujemy na pobliską wyspę Mykonos, która w żadnym razie nie może uchodzić za świętą. Jest jedną z najbardziej imprezowych wysp w Europie, zaraz po Ibizie, Majorce i wyspie Pag w Chorwacji.
Poza tym stolica wyspy o tej samej nazwie urzeka pięknem starego miasteczka, gdzie pełno białych domków z wąskimi uliczkami, wyrastających wprost z morza. Najsłynniejsze są tu jednak wiatraki, które górują nad miastem i są na większości pocztówek z Cyklad.
Przed dopłynięciem do miejsca docelowego, najpierw odwiedzimy zabytkowe Delos. Jest to wyspa niezamieszkała, której powierzchnia to jedne z najważniejszych wykopalisk i odkryć starożytnej Grecji. W starożytności była miejscem kultu Apollina i dziś można tu podziwiać cały kompleks świątynny. Poza świątyniami odkopano port i dużo zabudowań mieszkalnych, dzięki czemu nauka zyskała wiele informacji o życiu ówczesnych Greków. Jeżeli wiatr będzie zbyt mocny, to będzie można popłynąć do Delos statkiem pasażerskim z Mykonos.
Po zwiedzaniu udamy się na Naksos, największą z wysp archipelagu Cykladów. Stolica wyspy o tej samej nazwie jest miejscem gdzie w przeciwieństwie do Mykonos nie ma turystycznego gwaru i łatwiej można zaobserwować jak żyją wyspiarze. W samym mieście wrażenie robią ruiny świątyni Apolla oraz pozostałości twierdzy weneckiej, w której murach mieszkają obecnie ludzie. Można tu odnaleźć prawdziwy klimat wyspiarskiej Grecji.
Z Paros popłyniemy na wyspę Serifos, z małym portem i przyległą osadą. Konieczny spacer na górę, do stolicy wyspy Chory, skąd rozpościera się przepiękny widok na morze Egejskie, (najpiękniejszy o wschodzie słońca).
W porcie można do późnego wieczora i spędzić czas w jednej z typowych greckich tawern, aby posmakować lokalnych dań jak ośmiornica w czerwonym winie lub uraczyć się Ouzo czy Tchipouro.
O poranku pożeglujemy na północ, na kameralną wyspę Kythnos. W zależności od pogody zawiniemy do portu lub zakotwiczymy w zatoce. Jest tu jedna z najurokliwszych greckich plaż, która piaszczystą łachą łączy Kythnos z pobliską małą wyspą, tworząc półwysep.
Wyspa słynie z termalnych źródeł, których walory docenili starożytni Rzymianie, spróbujemy ich poszukać.
W zależności od warunków pogodowych, preferencji kapitana i załogi, miejsca w portach itp., trasa może ulec nieznacznej zmianie.